Menu

To, że jesteś lepszy znów staje się faktem

... czyli o samorozwoju, relacjach damsko męskich, budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych

Strefa komfortu czyli: opuść boxa

grzesiek.dylewski

Poszerz swoją strefę komfortu, pokonaj strach i zacznij robić rzeczy, o których wcześniej nawet Ci się nie śniło !

 

box

 

  Strefa komfortu - dla wielu osób pojęcie o tyle abstrakcyjne, co tak naprawdę niewiele mówiące. Bo czymże jest to "tajemnicze" miejsce? Ta cała strefa ? Na początek warto zdefiniować samo pojęcie. Strefę komfortu wiele osób (w tym i coachów rozwoju osobistego) opisuję jako swego rodzaju box, w którym jesteśmy zamknięci. Taki nasz mały świat, w którym jest nam dobrze, wygodnie i komfortowo. Jest w tym wiele racji. Boimy się się poza niego wychylić w obawie, że coś nam może się stać, w obawie przed nieznanym. Gdy jesteśmy w tym naszym boxie, czymś co  nas ogranicza są m.in. programowanie społeczne, to co jest nam wpajane od dziecka do głowy, wartości, doświadczenia, nasze przekonania, przykazy i nakazy moralne, które mówią nam "co robić, a czego nie".

  Podam przykład. Niech będzie nim mężczyzna, który chce podejść do kobiety, która to wpadła mu w oko, chciałby "zagadać" do niej, zagaić rozmowę, zapoznać się, ale ... No właśnie, pojawia się "ale" i setki myśli i wymówek w stylu: "A jak mnie oleje?", "A jak się wygłupie tylko?", "A jak zapadnie niezręczna cisza i nie będzie tematów do rozmowy?", "A jak ona ma chłopaka?", "A jak się jej nie spodobam?" - i facet w końcu rezygnuje, odpuszcza pozostając w swojej strefie komfortu, której nie opuści ze strachu przed odrzuceniem ze strony kobiety. Zostanie tam, bo boi się "wychylić" spoza niej i zrobić coś "niekomfortowego", coś nowego i odważnego narażając się na ewentualną porażkę. Jest mu tam wygodnie i komfortowo bo nie ma widma przegranej, niepowodzenia. Nawet nie zdaje sobie sprawy, że wszystko co uroił sobie w głowie jest tylko "filtrem", który nałożył sobie na postrzeganie rzeczywistości i 90% z jego obaw - nie znajdzie potwierdzenia w realu.

 

 Odwaga to nie brak strachu, lecz działanie pomimo strachu

 

 Dlaczego warto opuszczać i wychodzić poza swoją strefę komfortu ? Chcąc rozwijać swoją osobowość, musimy m.in. skupić się na budowaniu i trenowaniu swojej pewności siebie, a nie ma na to chyba lepszej recepty niż systematyczne opuszczanie strefy komfortu. Zachęcam Cię do robienie tego codziennie, systematycznie. Każdego dnia rób coś nowego, coś czego do tej pory się bałeś/aś. Odrzuć w niepamięć rutynę swego życia i odważ się na zrobienie czegoś nowego, czegoś co chciałeś/aś zrobić, ale ograniczał Cię Twój strach, presja społeczna, przekonania, bądź opinie innych ludzi. Warto. Naprawdę warto, bo im bardziej wychodzisz poza swoją strefę komfortu tym stajesz się bogatszy/a  w nowe doświadczenia, a co najważniejsze - przybliżasz się do modelu życia, które chcesz wieść, przybliżasz się do najlepszego modelu własnego JA. Przeskakujesz granice, które do tej pory Cię więziły i robisz to na co naprawdę masz ochotę. Modelujesz swoje życie, nadajesz mu kształt, jesteś jego prawdziwym i jedynym sternikiem, bo życie choć krótkie masz tylko jedno i Twoim największym prawem jest przeżyć je tak jak Ty tego chcesz. Dlatego od dziś codziennie zrób jedną rzecz, której bałeś/aś się zrobić. Cokolwiek może to być. Wybór pozostawiam Tobie.

  Miej świadomość tego, że będąc w swojej strefie komfortu najczęściej robisz rzeczy, które "należy, wypada robić, trzeba robić", a nie rzeczy, które tak naprawdę masz ochotę robić. Poszerzanie strefy komfortu pomaga Ci namacalnie zwiększać swoją pewność siebie.

 Bądź architektem swojego życia! Tego Ci serdecznie życzę.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • kristin.123

    Witam! Trafiłam na ten blog zupełnie przypadkiem, ale to, co piszesz jest jak najbardziej aktualne. Ta strefa komfortu to nasze małe sanktuarium poza które trudno nam wyjść, ale odrobina odwagi wystarczy, aby tego dokonać. Ja podczas studiów postanowiłam spróbować swoich sił w samodzielnym mieszkaniu w innym mieście. Praca, zajęcia, zaliczenia, sesja, licencjat... Trzeba było to wszystko ogarnąć, ale gdyby nie to, nie nauczyłabym się tego, jak żyć na własną kieszeń oraz doświadczyć pracowania w różnych miejscach, czy to na praktykach czy na stałe w oparciu o umowę o pracę. Dzięki temu dziś jestem trenerem i organizuję szkolenia dla firm, a Warszawa to miasto, z którym związałam się na dobre i na złe. Gdybym miała podjąć decyzję jeszcze raz 10 lat temu to zrobiłabym to ponownie. Niczego nie żałuję, a Pana słowa tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że tak jest i postąpiłam dobrze dbając o swój samorozwój i samorealizację. Pozdrawiam serdecznie! :)

  • Gość: [https: witalni.pl szkolenia-biznesowe-warszawa ] *.dynamic.chello.pl

    Ja jakoś zawsze wolałam być sama w domu, nie lubiłam wychodzić do ludzi, nie lubiłam też ludzi. No ale jak podrosłam to trochę bardziej się uspołeczniłam, już mi to nie przeszkadza.

© To, że jesteś lepszy znów staje się faktem
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci